Your cart
W koszyku nie ma jeszcze produktów
- Wielka Ryba
- Porady wędkarskie
- 0 polubień
- 531 odwiedzin
- 0 komentarzy
Worek do przechowywania ryb.
Witajcie w dzisiejszym blogu coś z autopsji.
Czy posiadanie profesjonalnego worka na ryby jest konieczne? To z pewnością ciekawe pytanie wśród wędkarzy karpiowych. Do napisanie tego bloga zmusiły mnie wydarzenia z niedawnej zasiadki na Łowisku Koi Lakes, gdzie łowiąc wraz z naszymi testerami dosadnie przekonałem się o tym, czy taki worek warto mieć czy nie.
Pamiętać trzeba, ze worek służy przetrzymaniu ryb, które zamierza się sfotografować rano ( np. złowionych w nocy) Na rynku istnieje cała masa worków do przetrzymywania ryb. Począwszy od zwykłych na ściąganej gumce, po profesjonalne zapinane z pływakami i systemem przepływu wody, który pozwala rybie na wielogodzinne nawet przebywanie w środku bez uszczerbku na zdrowiu. Oczywiście wszystko zależy od zasobności portfela, natomiast co do ilości asortymentu dostępnych na rynku worków każdy znajdzie cos dla siebie. Ale wracając do zasiadki. Pierwszej nocy podczas burzy zauważyłem że centralka sygnalizuje branie. Burza była niesamowita, na tyle, że strach było wyjść z namiotu ( a do strachliwych nie należę) Bardzo wyraźnie widoczne pioruny, które strzelały dosłownie kilka kilometrów od nas. Ale cóż branie to branie:) Z racji ilości wody spadającej z nieba, nie było sensu nawet zakładać odzieży przeciwdeszczowej czy poncza. Branie dość agresywne, więc cieszyłem się, że ryba jest dobrze zapięta. Holując rybę wędki trzymałem równolegle bo brzegu. To bardzo ważne. Nigdy nie podnoście wędek do pionu podczas burzy! Walka trwała dobre kilka minut, podczas których niebo co chwilę rozświetlał kolejny piorun. Trzeba przyznać, że adrenalina dużo większa niż przy braniu standardowym. Na szczęście udało się wyholować kilkunastokilogramowego karpia ( na oko ok 13-17 kg). Przemoknięty do szpiku kości, szybko starałem się umieścić go w worku, by jak najszybciej wrócić do namiotu i się wytrzeć. Na moje nieszczęście posiadałem worek ze standardowym zapięciem ( dla niewtajemniczonych przypominający szkolny worek na buty).Zacisnąłem ( wtedy jeszcze myślałem że odpowiednio) worek, zabezpieczyłem tyczką i spokojnie czekałem na poranek.

Komentarze (0)
Nowy komentarz